Malta i maltańskie werandy… (cz.1)

La Valetta

Malta

Malta, to najbardziej wysunięte na południe państwo europejskie. W jej skład wchodzą wyspy Malta, Gozo, Comino, Cominotto, Wyspy św. Pawła oraz Filfla ale tylko trzy pierwsze są zamieszkałe. Obwód Malty (wyspy) to zaledwie 136km, a Gozo – 43km!

Na wyspach występuje sucha i ciepła odmiana klimatu śródziemnomorskiego. Dzięki temu nie ma tutaj śniegu ani mrozów i jest to doskonałe miejsce wypadowe dla takich zmarźlaków jak my 😉 Średnia temperatura w styczniu wynosi 12st. a w lipcu 26st.

Trochę historii

Historia Malty liczy ponad kilka tysięcy lat. Około 1400r p.n.e skolonizowana była przez Fenicjan aby później przejść pod panowanie Greków, Kartagińczyków, Rzymian, Wandalów, Ostrogotów, a także Bizancjum, Arabów i Normanów.

Jednym z najważniejszych wydarzeń w dziejach Malty było rozbicie się statku, na terenach archipelagu maltańskiego, którym płynął św. Paweł z Palestyny do Rzymu. Wspomniano o tym w Dziejach Apostolskich, a maltańczyków opisywano jako niezwykle przyjazny naród. Miejsce to nazywane jest Zatoką św. Pawła. Przyszły święty miał przebywać na wyspie 3 miesiące i zamieszkiwać wraz ze swymi kompanami jaskinię w Rabacie zwaną Grotą św. Pawła.

Dzieje Wyspy były burzliwe i pełne najazdów. Przez wieki skutecznie odpierała najazdy muzułmanów aż ostatecznie w 870r. trafiła w ręce Arabów. Odbita w 200 lat później, przez księcia Sycylii, przechodząc z rąk do rąk dynastycznych władców aż w końcu trafiła pod władanie hiszpańskiej królewskiej pary- Ferdynanda II Aragońskiego i Izabeli Kastylijskiej. Karol V, podarował wyspę joannitom… i tak rozpoczął się zupełnie nowy rozdział w historii Malty…

 Kawalerowie maltańscy

Dla uściślenia, historia zakonu joannitów nie tylko związana jest z Maltą. Jednakże, by lepiej poznać dzieje tego kraju, koniecznym jest zrozumieć w jaki sposób wpłynęło na nią dziedzictwo zakonu.

Historia zakonów rycerskich sięga XI w, a więc cofamy się do samych wypraw krzyżowych. Oprócz Rycerzy Szpitala Jerozolimskiego św. Jana zwanych także joannitami czy też szpitalnikami, działały inne Zakony. Byli to rycerze Świątyni, zwani Templariuszami oraz Zakon Szpitala Najświętszej Panny Marii Domu Niemieckiego w Jerozolimie, który znamy pod nazwą Zakonu Krzyżackiego.

Królestwo Jerozolimskie przez ponad 200 lat swego istnienia chronione było przez Zakony rycerskie. Te ostatnie cieszyły się dużym szacunkiem, oddawano im w użytkowanie warownie, zamki oraz kosztowności. Co ciekawe zbudowały one system finansowy zarządzany przez ich popleczników na dworach królewskich Europy. Udzielając oprocentowanych pożyczek, zakony zarabiały na swoje utrzymanie, a nawet więcej. Z czasem wytworzyła się się wrogość pomiędzy templariuszami i joannitami. Doprowadziło to po części do osłabienia Królestwa Jerozolimskiego, które ostatecznie upadło w 1291r.

Po upadku Jerozolimy Zakon Krzyżacki początkowo przeniósł się do Wenecji, natomiast joannici i templariusze przenieśli się na Cypr, w dalszym ciągu snując plany o odbiciu Królestwa. Król Francji Filip IV Piękny, który był zadłużony u Templariuszy, postanowił rozwiązać Zakon, uchylając się w ten sposób od spłaty długu. Szpitalnicy pozostali sami na Cyprze i rozpoczęli budowę nowego szpitala. Korzystając ze swojej floty,  rozpoczęli kampanie przeciwko muzułmanom.

Wykorzystując propozycję genueńskiego korsarza by podbić część wysp na morzu Egejskim , zdobyli Rodos. Wszystko to było na rękę papieżowi, który zapewniał sobie zbrojne ramie w basenie Morza Śródziemnego, a tym samym „straszaka” na innowierców. Jego przychylność pozwalała joannitom na stworzenie swego suwerennego państwa. Opracowali skuteczny system zarządzania i  hierarchii w zakonie, trenując się jednocześnie w walce. Względny spokój nie trwał długo, chwilowe zjednoczenie muzułmanów z kawalerami maltańskimi na potrzeby odparcia hordy tatarskiej Tamerlana, Rodos została podbita. Sulejman Wspaniały pozwolił kawalerom opuścić wyspę i zabrać swój dobytek. Dla zakonu nastąpił czas tułaczki, do momentu gdy cesarz rzymski Karol V, podarował wyspy zakonowi w 1530r.

Kiedy joannici pojawili się na wyspie, postanowili wybudować swoją stolice na wybrzeżu Birgu, na wschodzie. Dotychczasowa stolica w Mdinie, w centrum wyspy, wydawała się taktycznie nie praktyczna. Umacniali flotę, budowali nowe szpitale oraz zaczęli patrolować południowy i zachodni obszar basenu Morza Śródziemnego. Ciągłe potyczki na morzu z tureckimi statkami doprowadziły do wojny. O ile Mdina oraz ufortyfikowany Wielki Port nie zostały zdobyte, o tyle reszta kraju została splądrowana a z wyspy Gozo większość mieszkańców została uprowadzona i wzięta w niewolę.  To był zaledwie początek potyczek, największa bitwa miała się dopiero stoczyć. Sulejman wciąż snuł plany o zdobyciu Malty ze względu na jej strategiczne ulokowanie i idealny przyczółek do ewentualnego ataku na Europę. Bezpośredni impuls dali sami zakonnicy, którzy przejęli statek turecki na którym znajdowały się cenne towary. Po tym zajściu, Turcy wyruszyli na podbój wyspy z największą flotą jaka pływała do tej pory po Morzu Śródziemnym. Do walki przeciwko 40tys tureckich żołnierzy stanęło 5tys Maltańczyków, 540 zakonników i 1tys żołnierzy hiszpańskich. Tureckie oblężenie trwało przez kilka miesięcy ale żadna ze stron nie zdobyła przewagi, a straty po obu stronach konfliktu były ogromne. W rezultacie najeźdźcy zaprzestali oblężenia 8 września. Pomimo pogróżek, śmierć Sulejmana oraz szereg innych wypadków, udaremniły powrót tureckich statków na Wyspę. Sława o męstwie joannitów w czasie oblężenia sprawiły, że od tej pory nazywani są kawalerami maltańskimi. W pół roku po zakończeniu oblężenia Wielki Mistrz La Valette rozpoczął budowę nowej stolicy.

XVII wiek to czas rozkwitu zarówno dla wyspy, jak i samego zakonu joannitów. Budowano nowe fortyfikacje, nowe piękne budowle i dzieła sztuki. Służba medyczna na Malcie była wzorcem dla innych. Szpital w Valletcie, był największą lecznicą w Europie, jeśli nawet nie na świecie. Z czasem również i zakonnicy ulegli modzie gromadzenia dóbr i bogactw, za co spotkała ich rekonkwista posiadłości i majątków pozostałych we Francji a także, patronatu króla francuskiego. Przyjmując pomoc ze wschodu przyjęli protektorat cara Pawła, za co zakon został uznany jako wróg Francji, a Napoleon otrzymał nakaz zajęcia Malty. Napoleon oprócz zagarnięcia wielu bogactw z wyspy, dał kawalerom maltańskim możliwość pozostania na wyspie albo powrotu do Francji. W połowie czerwca 1798 r zakon opuścił ostatecznie wyspę, zabierając ze sobą relikwie swego patrona św. Jana Chrzciciela.

Tak zakończyły się rządy Zakonu joannitów na Malcie ale o ich potędze świadczą dzisiaj forty, twierdze, piękne budowle oraz tradycja krzyża maltańskiego, którego nie sposób nie zauważyć na Malcie.

Jak dojechać?

Aby dostać się na Maltę, koniecznie trzeba wybrać drogę lotniczą. Dolecimy tam z Krakowa, Wrocławia, Poznania, Warszawy oraz Gdańska. Z tego ostatniego lata zarówno Ryanair jak też Wizzair. Bilety na maj dostępne  w cenach do 300zł w dwie strony. Dla zainteresowanych polecam wyszukiwarkę http://samolotemtaniej.pl/ Tam znajdziecie wszystkie możliwe połączenia, w najlepszych cenach i dowolnym terminie.

Spotkanie z wyspą

Na Maltę wybraliśmy się całkowicie poza sezonem, bo w lutym. Trochę wiało i czasem pojawiały się na niebie chmury ale mimo to było przyjemnie ciepło, tym bardziej, że w Polsce szalały mrozy. Nie wspominając już o tym, że w tym terminie koszty noclegu, czy też wypożyczenia samochodu są śmiesznie niskie. Po 2,5h lotu wylądowaliśmy na lotnisku w Lukka, które patrząc na mapę zajmuje 1/4 długości wysypy 😉

Po wyspie bez problemu można poruszać się komunikacją miejską. System połączeń autobusowych jest na tyle dobrze rozwinięty, iż tylko wygodnictwo może skłaniać do wypożyczenia własnego samochodu. Bardzo ważnym jest by pamiętać o ruchu lewostronnym!

Nas, wyspa przywitała ulewą, piorunem, który trafił w samolot tuż nad lotniskiem i trudnościami w poruszaniu się lewym pasem jezdni. W recepcji naszego hotelu, czekała na nas Pani Kinga z Katowic, która przywitała nas lokalnym napojem kinne. To taki napój, który wyglądem przypomina coca-colę ale smakiem zupełnie niepodobny. Mocno orzeźwiający i gaszący pragnienie, do tego lekko ziołowy posmak i orient gotowy 🙂 Napój dostępny również w Polsce, do kupienia w jednej z sieciówek, po nieco wyższej cenie niż można go kupić na Malcie. Ogólnie ceny artykułów spożywczych porównywalne do naszych, polskich.

Zatoka Golden Bay i Zatoka Ghajan Tuffieha

To moim zdaniem jedno z najpiękniejszych miejsc na wyspie. Nad Zatoką Tuffieha wznosi się wieża, której nie sposób przegapić. Jeśli na nią traficie, to znak, że w jej pobliżu trzeba pozostawić samochód i udać się pieszo. Wycieczka nie jest bynajmniej męcząca a widoki są tego warte.

Pomiędzy jedną a drugą zatoką to zaledwie 15 min spaceru, ścieżką wzdłuż której po prawej stronie mamy widok na zatokę Tuffieha, a z drugiej spragnieni zieleni, cieszymy oczy budzącą się do życia florą. Na miejscu wdrapaliśmy się na oddzielający od siebie dwie zatoki, cypel o dziwnej fakturze, zaschniętego, „popękanego błota”. A po jego drugiej stronie ukazał się… w pełni zasługująca na miano złocistej zatoki plaża podlewana jeszcze wzburzonymi wodami koloru turkusu, zieleni i błękitu. Uroku dodawały ciemne akcenty zbutwiałych resztek osadu z palm i innych drzew.

Miejsce trochę jak z bajki, z jednej strony Złota Zatoka, z drugiej Ghajn Tuffieha z górującą nad nią wieżą, a na horyzoncie zarys długiego klifu, gdzie czekają na nas ogrody Busket Garden.

Mdina, Rabat oraz Mosta

widok na Mdinę
widok na Mdinę

Mdina i Rabat to dwa miasteczka położone tak blisko siebie, że nawet nie dostrzegliśmy kiedy znaleźliśmy się w drugim, spacerując po pierwszym 😉 Mdina to niewątpliwie jedno z najmniejszych miasteczek na Malcie, jednak zdecydowanie najbardziej romantyczne. Znajdą tu coś dla siebie miłośnicy fotografii, historii czy też architektury. Ze względu na ciszę jaka tutaj panuje, mimo liczebności turystów, nazywana jest „Cichym Miastem”. Dzięki jego wąskim uliczkom, ulicami nie jeżdżą samochody co dodatkowo zwiększa wrażenie ciszy. Niewątpliwą atrakcją jest spacer uliczkami miasta oraz jego murami, z których roztacza się widok na położoną w okolicy Mostę. Słynną z cudu jaki wydarzył się tutaj w czasie II wojny światowej, kiedy to bomba zrzucona na miasto wpadła przez kopułę kościoła, poturlała się po jego ścianach i… nie wybuchła.

widok na Mostę
widok na Mostę
kopuła kościoła NMP w Moście
kopuła kościoła NMP w Moście
kościół pod wezwaniem NMP, posiada czzwartą co do wielkości kopułę w Europie. Znana także z cudu
kościół pod wezwaniem NMP, posiada czwartą co do wielkości kopułę w Europie. Znana także z cudu
kościół pod wezwaniem NMP, posiada czwartą co do wielkości kopułę w Europie. Znana także z cudu
kościół pod wezwaniem NMP, posiada czwartą co do wielkości kopułę w Europie. Znana także z cudu

Mieszkańcy Malty są bardzo religijni i zabobonni. Przy drzwiach domostwa często spotkamy ikony świętych, którzy mają chronić jego mieszkańców przed złem, a przy okazji stanowią nie lada ozdobę.

ikony świętych znajdują sie przy prawie każdych drzwiach do domostwa
ikony świętych znajdują się przy każdych drzwiach domostwa
ikony świętych znajdują sie przy prawie każdych drzwiach do domostwa
ikony świętych znajdują się przy każdych drzwiach domostwa

W Mdinie i Rabacie po raz pierwszy spotkaliśmy się z popularnymi na wyspie gankami, ganeczkami i werandami. Praktycznie każde mieszkanie wyposażone jest w mini balkon, zabudowany oknem, którego zadaniem jest ochrona przed upałem – latem i chłodem – zimą. Przy okazji zyskują dodatkową powierzchnię mieszkalną i tworzą piękną ozdobę ulic.

ganki, ganeczki i werandy...
ganki, ganeczki i werandy…
ganki, ganeczki, werandy...
ganki, ganeczki, werandy…
Mdina & Rabat
Mdina & Rabat
ganki, ganeczki, werandy...
ganki, ganeczki, werandy…
Mdina & Rabat
Mdina & Rabat
(26)
Mdina & Rabat

(25)Centralnym punktem Mdiny jest katedra św. Pawła. Wznosi się on w miejscu gdzie znajdował się dom namiestnika wyspy – Publiusza. Ten ostatni został uzdrowiony przez św. Pawła i przeszedł na chrześcijaństwo by w przyszłości zostać pierwszym biskupem Malty.

katedra św. Pawła
katedra św. Pawła

Rabat stanowił kiedyś wspólną osadę razem z Mdiną. Został wyodrębniony na potrzeby skutecznej walki obronnej podczas inwazji arabskiej. Nazwa Rabat wywodzi się od arabskiego słowa oznaczającego przedmieścia, Mdina zaś oznacza po prostu miasto. Miasto zyskało na znaczeniu w momencie kiedy na wyspę przypłynęli joannici, gdyż właśnie na jego terenach znajduje się ważny ośrodek chrześcijaństwa jakim jest grota św. Pawła. Miejsce, w którym miał się schronić święty po rozbiciu u wybrzeży Malty. Dzisiaj znajduje się tutaj kościół, a w jego wnętrzu odnaleźć można wejście do wspomnianych katakumb.

Jako ciekawostka, to właśnie w Rabacie powstała pierwsza szkoła podstawowa, pierwsze oświetlenie uliczne oraz pierwsza poczta na wyspie.

kościół św. Pawła w Rabacie
kościół św. Pawła w Rabacie
kościół św. Pawła w Rabacie
kościół św. Pawła w Rabacie
Mdina & Rabat
Mdina & Rabat
Mdina & Rabat
Mdina & Rabat
na murach Mdiny
na murach Mdiny

(27)

I jeszcze kilka ujęć ze spaceru po mieście…

ulice Mdiny
ulice Mdiny
na ulicach Mdiny
na ulicach Mdiny
Mdina & Rabat
Mdina & Rabat
u bram miasta Mdiny
u bram miasta Mdiny
u bram miasta Mdiny
u bram miasta Mdiny
miasto słynie z wyrobów ze szkła
miasto słynie z wyrobów ze szkła

CDN wkrótce  🙂

Miałeś wypadek? Pomożemy uzyskać należne Ci odszkodowanie

Zostaw swój komentarz 🙂