Jeziora Lombardii i Mediolan w 3 dni

Varenna

Jeziora Lombardii i Mediolan w 3 dni

Jeziora Lombardii, to niewątpliwie jedne z najpiękniejszych miejsc jakie udało nam się zobaczyć. Łączą w sobie magię przyrody i piękno architektury. Ponadto, rozsiane nad brzegiem jezior miasteczka, kuszą kolorami i bajkową scenerią. Każdy znajdzie tu coś dla siebie… Zwłaszcza jeśli jesteście uzależnieni od widoków wody i gór w jednym miejscu 😉 Do jezior Lombardii zaliczamy Jezioro Como, Maggiore, Iseo i Gardę – o którym przeczytacie tutaj.

Jak dojechać?

Dystans pomiędzy Krakowem a Jeziorem Como, to ok. 1300 km – trasą przez Czechy i Austrię. Polecam jednak, aby skorzystać z tanich linii lotniczych, dzięki czemu w zaledwie godzinę (z hakiem), znajdziemy się na włoskiej ziemi – i to za rozsądną cenę. Tanie linie lotnicze, takie jak Ryanair, Wizzair czy EasyJet oferują loty od 75 zł w dwie strony z różnych miast Polski. Podrzucam link  do wyszukiwarki, z której sama często korzystam, by sprawdzić, gdzie można teraz tanio polecieć?

Żeby trafić w okolice Jezior, trzeba lecieć do Mediolanu. Jednak uwaga! Mediolan dysponuje aż trzema lotniskami! Polecam tą informację szczególnej uwadze, osobom rozkojarzonym i gapciom 😛 gdyż dojazd z jednego lotniska na drugie, tuż przed odlotem, w godzinach szczytu i korków na ulicach, może być zgubny! Znam taki przypadek 😉 Na szczęście połączeń z Polską jest na tyle dużo, że nawet zakup biletu, na lot dzień później, nie rujnuje portfela. I tak z naszego pięknego kraju, polecimy na lotnisko Mediolan Bergamo Orio al Serio oraz Mediolan Malpensa (jest jeszcze lotnisko  Medoolan Linate). Z Malpensy do miasteczka Como dojedziemy w 40 min (ok. 46km) – drogą częściowo płatną, z Bergamo bliżej do Lecco, do którego pojedziemy 1 godzinę (ok.40km) – bez dodatkowych opłat na drodze.

Zwiedzamy!

Trzy dni, to nie wiele by zobaczyć wszystko, ale też dużo by zobaczyć ile się da 😉

dzień 1

MEDIOLAN

Jakby się starać, nie może zabraknąć go na liście! Choćby na chwilę, by zaznać tego wielkomiejskiego gwaru i stanąć w świetle witryny sklepów modnych projektantów i restauracji w Galerii Wiktora Emmanuela II. A jeśli ten blichtr, to za mało, to koniecznie trzeba nacieszyć oczy tym, jakby nie było, fragmentem ulicy, przykrytym wspaniałą szklaną kopułą wykonanym w XIX wieku.

Galleria Vittorio Emanuele II
Galleria Vittorio Emanuele II
Galleria Vittorio Emanuele II
Galleria Vittorio Emanuele II
Galleria Vittorio Emanuele II
Galleria Vittorio Emanuele II
Galleria Vittorio Emanuele II
Galleria Vittorio Emanuele II

Mediolan nie posiada tyle zabytków co inne włoskie miasta, przyznać jednak trzeba, że te które ma, są wyjątkowej klasy i wartości. Co więcej ulokowane w niewielkich odstępach, co znacznie ułatwia zwiedzanie. Najbardziej znana na świecie, symbol miasta, jak również jeden z najczęściej fotografowanych budowli, to Katedra Duomo na Piazza del Duomo – tuż przy Galerii W. Emmanueala. Jedna z najwspanialszych gotyckich katedr świata – Narodzin św. Marii. To druga co do wielkości świątynia we Włoszech. Jej budowę rozpoczęto w XIV wieku, ozdobiona jest ponad 2220 rzeźbami, z czego niektóre z nich ustawiono dopiero 400 lat później. Ciekawostką miejsca jest na pewno fakt, iż w 1805 roku na króla Lombardii koronował się tutaj, nie kto inny jak Napoleon Bonaparte.

Duomo St. Maria Nascente di Milano
Duomo St. Maria Nascente di Milano

dsc07794-copy

Duomo St. Maria Nascente di Milano
Duomo St. Maria Nascente di Milano
jedna z 2200 rzeźb
jedna z 2220 rzeźb
jedna z 2200 rzeźb
jedna z 2220 rzeźb

Za prawdziwe szczęście uważam chwile popołudniowego majowego słońca, które pozwoliło nam podziwiać katedralne marmury i długie cienie rzucane przez niezliczoną ilość rzeźb. Każdemu polecam aby skorzystać z okazji i wejść po 250 klaustrofobicznych schodach (8EUR), na dach Katedry, ewentualnie wjechać windą (12 EUR). Bilety wstępu do kupienia w budce, tuż przy bocznym wejściu do budynku. Przypuszczam, że kolejka do kasy w godzinach szczytu jest znacznie dłuższa niż ta, w której staliśmy. Mimo wszystko, trzeba było odstać ok. 20min. [Uczulam przed kupowaniem niezliczonych biletów wstępu online, których cena często kilkakrotnie przekracza wartość biletu!] Wrażenia z „dachu Mediolanu” bezcenne. Jak dla mnie, najpiękniejsze wspomnienie z tego miasta. Zresztą, co tu dużo mówić, sami zobaczcie!

Katedra Duomo widok z dachu
Katedra Duomo widok z dachu
Katedra Duomo widok z dachu
Katedra Duomo widok z dachu
dach Katedry Duomo
dach Katedry Duomo
dach Katedry Duomo
dach Katedry Duomo
dach Katedry Duomo
dach Katedry Duomo
dach Katedry Duomo
dach Katedry Duomo
dach Katedry Duomo
dach Katedry Duomo
dach Katedry Duomo
dach Katedry Duomo
dach Katedry Duomo
dach Katedry Duomo
w drodze na dach dach Katedry Duomo
w drodze na dach dach Katedry Duomo
dach Katedry Duomo
dach Katedry Duomo
dach Katedry Duomo
dach Katedry Duomo

W Mediolanie znajdziecie także inną perłę sztuki, jaką niewątpliwe jest fresk „Ostatnia Wieczerza” Leonarda da Vinci, w kościele Santa Maria della Grazie. Kościół sam w sobie mało ciekawy z zewnątrz, kryje w sobie powód dla którego turyści tracą głowę i potrafią stać w wielogodzinnych kolejkach. Bilety trzeba kupować z kilkudniowym (w najlepszym razie) wyprzedzeniem, a do środka wpuszczają w grupach 25 osobowych, na 15 minut. W sali pilnowana jest wilgotność powietrza, temperatura oraz natężenie światła. Swoją drogą, cudem jest, to że malowidło przetrwało do czasów obecnych skoro jak wiadomo, da Vinci do jego stworzenia zastosował nowatorską technikę. Co więcej, fresk został namalowany na niedoschniętej ścianie, a problem z jego znikaniem dawał we znaki na krótko po jego powstaniu. Zatem póki jest, trzeba korzystać. Jeśli macie czas i cierpliwość warto spróbować odczekać swoje.

Czas uciekał, a nas ciekawiło jeszcze jedno wyjątkowe miejsce na mapie Mediolanu. Zostawiliśmy swój wypożyczony samochód na parkingu, by przejechać metrem do południowo-zachodniej części miasta. Do dzielnicy Naviglio. Znajdziecie tutaj całą sieć kanałów, która kiedyś służyła kupcom do transportu węgla i soli czy też wyrobami rzemieślniczymi i tkaninami. Teraz, dzielnica tętni życiem, pełno tutaj barów i restauracji. Idealne miejsce dla wielbicieli zabawy i muzyki. Jako rodowita krakuska pokusiłabym się o porównanie Naviglio z naszym krakowskim Kazimierzem – tyle, że kanałów brak 😉

dzielnica Navgilio
dzielnica Naviglio

Wieczór nadchodzi, a plan dość napięty, nie udało nam się zobaczyć słynnego Castello Sforzesco ani słynnego operowego teatru La Scala. Wielbiciele piłki nożnej, na pewno zachęci wizja meczu na stadionie San Siro, na którym grają takie zespoły jak AC Milan czy InterMediolan. Btw. ciekawe czy spotkałabym moją młodzieńczą fascynację Filippo Inzaghi? Czy on jeszcze żyje? 😉

Filippo Inzaghi

dzień 2

LAGO DI COMO

Stara zasada mówiąca o tym, że w podróży nie ma co planować jest jak najbardziej na miejscu. Nawet przy najlepszych chęciach już wiemy, że nie uda się zwiedzić wszystkiego co było na liście, ale jedno jest pewne, Bellagio sobie nie odpuszczę! 😉 Ale wcześniej kilka informacji na temat Jeziora Como.

To najbardziej malowniczo położone jezioro w Alpach. Kształtem przypominającym odwróconą literę Y. Jego rozpiętość jest na tyle duża, że łatwiej poruszać się promem niż samochodem. Chociaż ta ostatnia opcja jest równie kusząca ze względu na interesującą linię brzegową. Co ciekawe, mimo górskiego położenia, latem jest bardzo ciepło, a zimą, temperatura nie schodzi poniżej zera. Wokół jeziora jest mnóstwo pięknych willi, podobno czasem można tutaj spotkać sławy wielkiego kalibru jak Madonna, Brad Pitt czy George Clooney, którzy mają tutaj swoje rezydencje.

I tak przechodzimy do pięknego Bellagio, położonego w samym sercu jeziora. Z czego słynie to miasteczko? Na pewno z tej pięknej fotografii, której chciałam być autorką 🙂

Bellagio
Bellagio

Ponad to? Warto zaglądnąć do bazyliki położonej w centrum miasteczka, powłóczyć się romantycznymi uliczkami, pełnymi zakamarków i ulicznych kafejek. Położone na wchodzącym wgłąb jeziora cyplu, Bellagio, jest otoczone wodą z trzech stron. Wieczorem, kiedy wiatr ustaje i robi się cicho, a w pozostałych wioskach nadbrzeżnych zapalają się światła, miasto zamienia się w bardzo romantyczną osadę. Wprost idealną do kręcenia filmów, a powstało ich nie mało. Warto wspomnieć chociażby o “Casino Royale” i drugiej części “Gwiezdnych wojen”. Nic dziwnego, że miejsce upodobały sobie gwiazdy filmowe. Bywali także i inni wielcy tego świata, niemiecki kanclerz Konrad Adenauer nad jeziorem napisał swoje wspomnienia. W przeszłości wypoczywali też liczni arystokraci i europejscy przywódcy, w tym: Juliusz Cezar, Napoleon, Wiktor Emanuel II, Edward VIII Windsor i kilku premierów Wielkiej Brytanii.

Bellagio
Bellagio
Bellagio
Bellagio
Lagoo di Como
Lagoo di Como

Lagoo di Como
Lagoo di Como
Lago di Como
Lago di Como
Bellagio
Bellagio
Bellagio
Bellagio
Bellagio
Bellagio
Bellagio
Bellagio
Bellagio
Bellagio

Kiedy już zdecydowaliśmy, że czas ruszać dalej, bez zastanowienia porzuciliśmy plan poruszania się samochodem. Skoro tyle opcji promowych wycieczek wkoło, ciężko z nich nie skorzystać. W cenie ok. 8EUR w dwie strony, zamiast 40km samochodem, zrobiliśmy 5,5km płynąc promem do kolejnego miasteczka Varenna. Nie dość, że to dodatkowa atrakcja sama w sobie, to jeszcze czeka nas niezapomniany widok na miasto z perspektywy wody. Niewielkie miasteczko, przyklejone do nadbrzeża, z daleka wita turystów strzelistą wieżą kościoła i kolorowymi fasadami domków. Jednym zdaniem, widoki niczym z okładki przewodnika 🙂 Promy odpływają co pół godziny, a bilet powrotny można wykorzystać w każdej chwili. Nie tracąc czasu, daliśmy się porwać labiryntowi krętych i ukwieconych uliczek. Trudno zgadnąć gdzie wyjdziemy wchodząc właśnie w „tą” bramę. Zdecydowanie warto wyruszyć bez mapy. Zresztą, na co komu mapa w tym gąszczu? Co do miejsc wartych zobaczenia, należy wyróżnić kościół św. Jerzego z XIV wieku, zamek Vezio i zachwycającą willę Monastero i Cipresso.

Poniżej kilka ujęć z drogi do Varenny oraz samego miasta.

Varenna
Varenna
Varenna
Varenna
Varenna
Varenna
Lago di Como
Lago di Como
Lago di Como
Lago di Como
Varenna
Varenna
Lago di Como
Lago di Como
Varenna
Varenna
Varenna
Varenna
Varenna
Varenna
Varenna
Varenna
Varenna
Varenna
Lago di Como
Lago di Como
Lago di Como
Lago di Como

Dzień 3

LAGO di MAGGIORE

Kapryśna pogoda od rana, nie pozbawiła nas chęci podróży. Wyruszyliśmy na podbój kolejnego jeziora. Powiedziałabym wręcz, że zasnuty mgłą krajobraz miał w sobie coś magicznego. Dystans z Como nad Maggiore, to ok 60km. Podróżujemy oczywiście wypożyczonym samochodem. Jak już wspominałam we wcześniejszych wpisach, wypożyczenie samochodu kalkuluje się o wiele korzystniej niż przemieszczanie się komunikacją ogólnodostępną, której bilety często są po prostu drogie.

Szmaragdowy kolor wody i górskie położenie. Nic dodać, nic ująć. Takie jest właśnie Maggiore. Statkiem można popłynąć na jego część szwajcarską, by odwiedzić malowniczo położone Locarno. Nie są wymagane żadne specjalne dokumenty, które nie byłyby potrzebne turyście z Polski do przekroczenia granicy we Włoszech. Klimat podobny jak nad Jeziorem Como, gorące lata i ciepłe zimy. Różnica polega na tym, że w tym przypadku, jezioro należy do Włoch tylko w 80%.

Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy od zwiedzania najbardziej wysuniętego miasta na południe jeziora, Arona. Do jego głównej atrakcji, niewątpliwie należy długa promenada wzdłuż jeziora Maggiore. Niezliczona ilość sklepów, kawiarni, restauracji i lodziarni, to nieodłączny już chyba krajobraz włoskich miasteczek. Tutaj jednak wywierają jeszcze bardziej pozytywne wrażenie 🙂 Co więcej, znajdzie się też mała, kamienista plaża przy Piazza del Popolo. Pierwsze co rzuca się w oczy po wejściu na promenadę, to górujący w oddali zamek na wzgórzu. Polecam spacer tym deptakiem, bo warto. Miasteczko barwne i pełne zapachów: mydła, lawendy… pizzy i smażonej ryby. 🙂 Arona słynie z jeszcze jednego miejsca… dość nietypowego, mianowicie ogromnej statuy świętego Karola Boromeusza, do którego głowy można wejść po ciasnych schodkach i spojrzeć na jezioro oczyma Boromeusza. Reasumując, miejsce warte polecenia!

Arona
Arona
Arona
Arona
Arona
Arona
Arona
Arona
Arona
Arona
Arona
Arona
Arona
Arona
Arona
Arona
Arona
Arona
Arona
Arona
Arona
Arona
Arona
Arona
Arona
Arona
Arona
Arona

Kolejnym miasteczkiem na naszej liście jest Stressa, oddalona 18 km od Arony. Po drodze, zatrzymywaliśmy się parokrotnie – trudno nie ulec pokusie zrobienia zdjęcia Alpom we mgle… Poniżej kilka fotografii z trasy…

 

w trasie Lago di Como
w drodze Lago di Como
w trasie Lago di Como
w drodze Lago di Como
w trasie Lago di Como
w drodze Lago di Como
w trasie Lago di Como
w drodze Lago di Como
w drodze Lago di Maggiore
w drodze Lago di Maggiore
w drodze Lago di Maggiore
w drodze Lago di Maggiore
w drodze Lago di Maggiore
w drodze Lago di Maggiore
w drodze Lago di Maggiore
w drodze Lago di Maggiore
w drodze Lago di Maggiore
w drodze Lago di Maggiore

Na miejscu mięliśmy wrażenie całkowitego wyludnienia. Maj, to dobry miesiąc na zwiedzanie. Ulice były tylko nasze! W Stresa, można przejechać się kolejką na szczyt Monte Mottarone skąd roztacza się widok na całe jezioro. Po drodze na szczyt, znajduje się stacja przesiadkowa, Giardino Alpino, z której można zwiedzić malowniczy ogród botaniczny z roślinami charakterystycznymi dla Alp.

Najbardziej charakterystyczne jednak dla Jeziora Maggiore są 3 wyspy. W skład wysp Borromejskich, (gdyż tak się nazywają:) ) wchodzą: Isola Bella, Isola Madre oraz Isola Pescatori. Doskonale je widać z brzegu. Nam jednak trafiła się tajemnicza pogoda, z tajemniczą mgłą, dlatego zdjęcia nie oddadzą zapewne całego ich uroku. Isola Bella, słynie z pięknych ogrodów, otoczonych niezliczoną ilością kamiennych rzeźb. Zwiedzać można barokowy pałac i taras widokowy z ogrodem w stylu włoskim. Spacerujących, kolorowych i rozkrzyczanych pawi również nie zabraknie 🙂 Bilety w cenie 12 euro od osoby. Isola Madre, to miejsce znane z bajecznych ogrodów, a Isola Pescatori, to malutka wioska rybacka z kilkoma sklepami z pamiątkami i paroma barami.

Lago di Magiorre
Isola Bella
Lago di Magiorre
Lago di Magiorre
Lago di Magiorre
Lago di Magiorre
Lago di Magiorre
Lago di Magiorre
Lago di Magiorre
Lago di Magiorre
Lago di Magiorre
Lago di Magiorre
Lago di Magiorre
Lago di Magiorre
Lago di Magiorre
Lago di Magiorre
Lago di Magiorre
Lago di Magiorre
Lago di Magiorre
Lago di Magiorre

Ze względu na nie najlepszą pogodę, zrezygnowaliśmy z rejsu na wyspy, zostawiając tę atrakcję na raz kolejny. Gdyż jak to zwykle bywa… wszystko co dobre szybko się kończy, a włócząc się przyjemnie, bez celu, czas biegnie jak szalony. Więcej nie udało nam się tym razem zobaczyć ale to akurat dobrze, będzie po co wracać i czym się zachwycać. 😉

Jeśli i Wy macie jakieś szczególne miejsce/miejsca warte zobaczenia nad lombardzkimi jeziorami, chętnie poznamy Wasze ulubione i wyruszymy na kolejne podboje alpejskich jezior! Możecie się chwalić – w każdych ilościach! 😉

Miałeś wypadek? Pomożemy uzyskać należne Ci odszkodowanie

Zostaw swój komentarz 🙂

4 thoughts on “Jeziora Lombardii i Mediolan w 3 dni

  1. Kusisz Mediolanem 🙂 Świetna
    fotorelacja i opis wycieczki, czułam
    się nawet jakbyś mnie oprowadzała po
    tym mieście.
    Hiszpanię uwielbiam, jednak to
    Barcelona skradła moje serce. Choć
    nie powiem, Mediolan też chciałabym w
    końcu odwiedzić 🙂

  2. Polecam odwiedzić miasteczko Menaggio nad
    Lago Di Como, wjechać kolejką linową z
    Argegno do Pigry piękne widoki na Lago Di
    Como niesamowite wrażenia. Zwiedzić willę
    Carlotta w Termezzo gdzie można podziwiać
    dzieła sztuki, rzeźby, malowidła, freski i
    delektować się pięknym ogrodem i zapachami
    pięknych kwiatów. Zajrzeć do miasta Como,
    wjechać kolejką Brunatne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.