Co warto wiedzieć przed wyjazdem do Lwowa?

Lwów art

LWÓW – co warto wiedzieć przed wyjazdem do Lwowa?

Mając w pamięci nasz ostatni pobyt we Lwowie, pragniemy podzielić się najważniejszymi informacjami, które trzeba wiedzieć by choć trochę być przygotowanym na to, co może się wydarzyć. Poradzimy także co warto robić we Lwowie (a jest tego sporo). Podpowiemy, co zjeść i gdzie pójść. Słowem Lwów w pigułce, a przynajmniej na tyle na ile sami zdążyliśmy go poznać, bo jedno jest pewne – wrócimy na pewno!

BEZPIECZEŃSTWO

Pierwszym podstawowym pytaniem jakie zadaliśmy sobie, a później znajomym, którzy bywają we Lwowie – Czy jest bezpiecznie? Ostatnie doświadczenia Ukrainy oraz jej niestabilna sytuacja na arenie międzynarodowej skłania do zastanowienia się przed podjęciem decyzji o wędrówce w te strony. Teraz już możemy powtórzyć, to co usłyszeliśmy i sami zobaczyliśmy. Życie we Lwowie toczy się normalnie, ludzie chodzą do pracy, do szkoły, na zakupy, siedzą w knajpach i restauracjach, słowem trochę taki nasz Kraków, tylko policji i wojskowych więcej.

JAK DOJECHAĆ?

Tutaj duże pole do popisu… Jakkolwiek 🙂 Można samolotem z Warszawy, można autokarem – ponoć szybciej na granicy, ale my jak zwykle polecamy wersje mobilną – swoim własnym samochodem. Wiemy, że bardzo popularną opcją jest dojazd do Przemyśla, a stamtąd należy korzystać z szerokiej oferty busów, PKSów, maszrutek itp.

Granica

Dojazd własnym samochodem jest wygodny, jednak trzeba przygotować się na odstanie swojego. Jeśli szanujecie swoje samochody i ich zawieszenie skorzystajcie z przejścia granicznego w Korczowej. Oddalone zaledwie kilka km od Medyki, jest mniej zatłoczone, a sama droga do Lwowa wygodna. Dopiero tuż przy wjeździe do miasta czeka Was i zawieszenia Waszych samochodów wyboista ścieżka zdrowia. Poruszanie się małą osobówką może nieźle dać w kość! Mamy nadzieję, że chociaż malownicza i wygodna, droga od granicy wynagrodzi Wam cierpienia 😉 

trasa Lwów-Korczowa

Granica – termin w Europie trochę zapomniany… Już tylko kwestia wygody sprawia, że odstanie 150-ciu dłuuugich minut, przyprawia o ból głowy. Ale jak to jest z tym przejściem? Mały instruktaż, który warto znać, właśnie dlatego, by ustawić się we właściwym ogonku i oszczędzić zbędnego stania.

Dokumenty:

  • paszport,
  • prawo jazdy osoby kierującej pojazdem,
  • dowód rejestracyjny samochodu,
  • zielona karta,
  • ew. notarialnie potwierdzone i przetłumaczone na język rosyjski lub ukraiński upoważnienie do prowadzenia samochodu – jeśli nie jesteś jego właścicielem.

Przejście graniczne – strona polska

Kwestia warta szczególnej uwagi – Po stronie polskiej poruszamy się dwoma pasami, jeden oznaczony niebieską flagą unijną dla obywateli Unii Europejskiej oraz drugi dla pozostałych czyt. Ukraińców. Nie sugerujemy się tablicami rejestracyjnymi samochodów. Wielu Ukraińców ma samochody na polskich blachach. Dalej, kierujemy się do budek strażniczych. Podejdzie do nas strażnik, który poprosi o dokumenty, otworzenie bagażnika, podanie numerów podwozia, zapyta o cel wyjazdu, bądź jak to miało miejsce już po ukraińskiej stronie… „po co Wy z Krakowa jedziecie do tego Lwowa skoro u Was lepiej? Nooo dobraaa… w Polsce wódka droższa…” Po weryfikacji naszych paszportów w budce strażniczej, oddaje nam dokumenty i możemy wkroczyć na ziemie niczyją, by chwilę później…

Przejście graniczne – strona ukraińska (…i tu cofamy się o jeden wiek wstecz…)

Podstawowa sprawa na granicy, to: KARTECZKA! O tak, od momentu otrzymania jej od witającego nas żołnierza po stronie ukraińskiej, to dla nas świętość! Biada temu, kto ją zgubi! Schować i pilnować jak oka w głowie, po to by później okazywać ją każdemu, do którego się udacie.

karteczka
co warto wiedzieć przed wyjazdem do Lwowa?

Zatem po kolei…

  • Od żołnierza numer 1 otrzymacie karteczkę z numerem rejestracyjnym samochodu oraz ilością osób w pojeździe, ewentualnie zapisaną marką samochodu.
  • Podjeżdżamy do zadaszonej części przejścia, podejdzie do nas żołnierz numer 2, który też pogada, sprawdzi bagaże, czasem wnikliwie, innym razem mniej… podbije pieczątkę na KARTECZCE i puści dalej
  • Teraz czas by wszyscy uczestnicy jazdy wybrali się na spacer do budki numer 1 KONTROLA PASZPORTOWA, by okazać tam swoje paszporty, dowód rejestracyjny, zieloną kartę oraz KARTECZKĘ, otrzymujemy w zamian drugą pieczątkę – bez kompletu nie pojedziecie dalej!
  • Po budce numer 1 przyjdzie czas na budkę numer 2 KONTROLA CELNA, tam też otrzymamy pieczątkę na sfatygowanej już KARTECZCE, okażemy komplet wspomnianych wcześniej dokumentów i prawdopodobnie zostaniemy ponownie zapytani o cel podróży i takie tam…
  • Skoro już minęliśmy dwie budki czas ruszać dalej, odjeżdżamy od budek by po jakimś czasie na naszej drodze pojawił się żołnierz numer 3, któremu UWAGA! Wręczamy KARTECZKĘ z kompletem danych.

I voilà! Jesteśmy na Ukrainie! W gwoli ścisłości, o ile po polskiej stronie schemat poruszania się jest mocno intuicyjny, o tyle po ukraińskiej stronie tego nie ma. Będąc poza samochodem, w oczekiwaniu na kontrolę paszportową czy celną, zauważymy, że co poniektórzy na siłę przeciskają się obok Twojego samochodu – mimo, obowiązującego zakazu ruszania pojazdów z miejsca bez uprzedniej kontroli.

Inna sprawa dotyczy mentalności tamtejszych strażników, dla nich zasada dziel i rządź jest jak najbardziej wciąż żywa 🙂 Nie zdziwcie się więc, że w trakcie kontroli (nawet przy panującej zamieci śnieżnej) będziecie czekać w przysłowiowym chłodzie i głodzie  15 min na wydanie dwóch paszportów, bo… strażnik w tym momencie ma przerwę „na papierosa”, (a Ty widzisz jak czmycha tylnii drzwiami, uprzednio zatrzaskując przed Tobą okienko).

CO WOLNO WYWIEŹĆ DO POLSKI?

Jedna osoba dorosła, może ze sobą zabrać do Polski (bez płacenia akcyzy/cła):

  • 40szt papierosów lub 50gr tytoniu lub 10 cygar
  • 16 litrów piwa
  • 1 litr alkoholu wysokoprocentowego (>22%) lub 2 litry alkoholu do 22%
  • 4 litry wina niemusującego
  • artykuły spożywcze o łącznej wartości do 200EUR pod warunkiem, że ważą nie więcej niż 2kg na jeden artykuł/opakowanie

Reasumując, trzeba to jednak powiedzieć… Nie ma takiej granicy, której nie chciałoby się przemierzyć, by w końcu trafić do Lwowa. Raju dla wielbicieli życia i historii w jednym, dla smakoszy pyszności i koneserów sztuki… Już wkrótce, pojawi się kolejny artykuł, którego tematem będą tego typu rozterki. Do poczytania niebawem! 😉

 

Miałeś wypadek? Pomożemy uzyskać należne Ci odszkodowanie

Zostaw swój komentarz 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.