Dolina Val d’Orcia

 

Jeśli zdarza Wam się oglądać zdjęcia z Toskanii przedstawiające klasyczny obraz wzgórz i pagórków, to właśnie przedstawiają one dolinę rzeki Orcia  😉 Geograficznie usytuowana w swego rodzaju trójkącie jakie tworzą ze sobą Montalcino na zachodzie i Pienza na wschodzie, aż po górę Monte Amiata. Orcia w języku włoskim oznacza dzban, dzbanki czy też wszystkie inne naczynia pękate z wąską szyjką i uchwytem. Dlatego w wolnym tłumaczeniu można by nazwać tą dolinę Doliną Dzbanków – piękna nazwa 🙂

Oprócz łagodnych wzgórz, można spotkać miasteczka, samotne kamienne wille, plantacje oliwek, które idealnie wpisują się w tutejszy krajobraz… Co rusz spod traw wyziera szara glina i piasek w towarzystwie skał. Tutejsi mieszkańcy walczą o każdy skrawek ziemi, mimo, że natura nie bywa ani też nie bywała dla nich łaskawa. Mało kto wie, że jeszcze niedawno tutejszym mieszkańcom dokuczała skrajna bieda. Znane nam kępy drzew cyprysowych, były kiedyś sadzone w konkretnym celu. Tego rodzaju skupiska drzew wabiły do siebie ptaki, które łapały się na umieszczony tam „lep”. Właściciel takiej pułapki, zbierał zdobycz, którą następnie zjadał… Ale to było dawno, teraz region plasuje się jako jeden z najdroższych we Włoszech.

Nasza podróż tego dnia obejmowała w programie, miasteczka: Montepulciano, Monticchiello, Pienza oraz Montalcino. Podróż z Radda in Chianti do Montepulciano zajęła nam prawie 1,5h mimo, że jest to tylko 80 km. Drogi są kręte i wąskie, za to widoki wynagradzają wszystko 🙂

Poniżej kilka fotografii z trasy między poszczególnymi miasteczkami

[PVGM id=1018]

MONTEPULCIANO

To miasteczko, o odwiedzeniu którego marzą ludzie na całym świecie. Nie jest ono przytłaczające swoją wielkością, aczkolwiek łatwo się tutaj zgubić – w końcu o to nam chodzi 🙂 Położone na wzgórzu wśród tych wszystkich pięknych plenerów, których urodę opiewałam powyżej 🙂 Dla mnie wyjątkowe w nim było to, że spacerując jego uliczkami czułam się jakby w innej epoce.

Gdyby tylko nie te tłumy turystów… niestety albo stety, miasteczko jest oblegane przez fanów sagi Zmierzch. To właśnie tutaj kręcone były sceny do filmu, mimo, że powieść książkowa osadzona była w pobliskim miasteczku Volttera. Sprzeciw władz samorządowych tego drugiego, zmusił twórców filmu do przeniesienia akcji za miedzę 😮

Gdzie zaparkować?

Jeśli wędrujecie po okolicach samochodem (szczerze inaczej tego sobie nie wyobrażam), trzeba się gdzieś zatrzymać. Zazwyczaj wszystkie parkingi w okolicy są płatne, a miejsc „na dziko” jak na lekarstwo. Na obrzeżach miasta jest kilka parkingów, największy tuż przy dworcu głównym (koszt ok.2 EUR/h). Subiektywnie, okolice dworca głównego są najmniej atrakcyjne turystycznie, zatem polecam inne parkingi. Poza tym raz w tygodniu na parkingu odbywa się targ – wówczas parkowanie jest zabronione. Można też parkować przy drodze za ok 1EUR/h lub na parkingach prywatnych w cenie również 2EUR/h.

Spacerując ulicami Montepulciano, koniecznie trzeba zwrócić uwagę na XV i XVI w pałace i kamienice. Przy głównych uliczkach na parterze praktycznie każdej kamienicy kupić można lokalne wyroby jak sery, wędliny, oliwę, no i przede wszystkim wino. Najsłynniejsze to Vino Nobile di Montepulciano, nie mylić z Montepulciano d’Abruzzo, które też jest pycha :mrgreen:  ale produkowane kilkaset km na południe Włoch.

Życie mieszkańców toczy się głownie wokół Piazza Grande, a jednym z najważniejszych zabytków jest Katedra Santa Maria Assunta.

[PVGM id=1019]

MONTICCHIELLO

To kolejne miasteczko na naszej liście… Parkowanie możliwe jest za murami miasteczka i trzeba niezłej gimnastyki, aby znaleźć wolne miejsce.

Zanim przekroczymy główną bramę miasta, wręcz nie można się powstrzymać, by usiąść na ławeczkach przygotowanych specjalnie po to, aby swój wzrok skierować na wszechogarniające toskańskie przestrzenie.

Brama do miasta, to sklepienie łukowe wykonane z kamienia. Bardzo charakterystyczna forma budownictwa za czasów Etruskich. Większość murów miasta oraz wież z nimi powiązanych ma ponad 850 lat, co w końcu nie powinno dziwić skoro mieszkańcy przekonują o 1000 letniej już lokacji miasta. Miasto zdecydowanie mniej komercyjne niż poprzednie Montepulciano, dużo ciszej i spokojniej. Tylko w przyulicznych kantynach jak zawsze gwarno i tłoczno. Spacerując jego zakamarkami człowiek czuje, że miejsce to stworzone jest właśnie ku temu. (nikt nie trąca, nic nie obija, nikt na Ciebie nie wpada – tego nie lubimy  😈 ) Mieszkańcy bardzo dużą wagę przywiązują do swoich ogródków. Dbają aby były kolorowe i nadawały miły charakter miasteczku. Nawet jeśli nie mają ogródka, stawiają swoje dekoracje na i tak już wąskich uliczkach 🙂

Warto tu przyjechać, a nawet trzeba jeśli chce się skosztować spokoju i uroku prawdziwego toskańskiego miasteczka. Oprócz widoków do zaoferowania ma coś w rodzaju ducha przeszłości emanującego z murów miasta oraz możliwość poznania kościołka San Leonardo e Cristoforo. 

[PVGM id=1021]

PIENZA

To miasto wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO, leży 11km na zachód od Montepulciano.

CIEKAWOSTKA

Historia miasta jest dosyć nietypowa, pierwotnie nosiła nazwę Corsignano, aż do XV w. w którym Eneasz Sylwiusz Piccolomini został wybrany papieżem i przybrał imię Piusa II. Nie byłoby to niczym nadzwyczajnym – w końcu papież też człowiek i gdzieś przyjść na świat musiał 🙂 ale ten był nad wyraz hojny dla swego rodzinnego miasta. Postanowił ją przebudować i łaskawie nadać jej nazwę Pienza – oczywiście na cześć i chwałę własną 🙂 Nie będę się tutaj rozpisywać. Niezwykłym jak na te czasy było tempo przeprowadzonych prac – tylko 3 lata (mamy XV w.). Kąsek dla fanów kina – tutaj miała miejsce ekranizacja Romea i Julii, Franka Zeffirellego.

Samochód standardowo trzeba pozostawić poza murami miasta – duży oznaczony parking strzeżony, płatny 1EUR/h

Od tamtej przebudowy miasteczko nie zmieniło się wiele. Głowna uliczka w jednej chwili zamienia się w Piazza Pio II z katedrą oraz rezydencją papieską Palazzo Piccolomini.

Miejsce bardzo ciekawe, nieco większe od poprzedniego Monticchiello i tym samym bardziej ruchliwe. Osobiście urzekła mnie możliwość spaceru murami miasta. Panorama Val d’Orcia z tej perspektywy nie ma sobie równych. A najbardziej cieszy ta ławeczka z widokiem i włoskie lody… 😀

[PVGM id=1023]

MONTALCINO

Całodzienna wędrówka dobiega końca. Na deser pozostawiliśmy sobie najbardziej wysunięte miasteczko na zachód Val d’Orcia, Montalcino. To zaledwie 20 km od Pienzy, blisko głównej drogi prowadzącej do Sieny, a tym samym domu.

Będąc tutaj warto odszukać ratusz (miniatura sieneńskiego) oraz rozciągający się poniżej asymetryczny plac Piazza del Popolo.Przede wszystkim polecam wejście do XV w. bajecznej fortecy. Wstęp jest bezpłatny, jednak opłata pobierana jest od osób zainteresowanych wejściem na mury (dorośli 4EUR, dzieci 2EUR). We wnętrzu znajduje się Enoteca, w której można spróbować wina lub go zakupić. Dla koneserów polecam skosztowanie lokalnego Brunello, uznawanego za jedną z najlepszych marek we Włoszech.

Bardzo sympatyczne miasto, ciekawe uliczki i zakamarki… Życie tutaj toczy się swoim tempem, nikt się nigdzie nie spieszy… sympatyczna pani zachęca do odpoczynku w swym mini lokalu – i jak tu nie skorzystać? 🙂

[PVGM id=1025]

Miałeś wypadek? Pomożemy uzyskać należne Ci odszkodowanie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *